Doskonały prezent dla faceta – nie przegap!

Powieść “Paradyzja” to jedna z pozycji, której nie wypada nie znać, nawet będąc obojętnym wobec wartości przekazywanych dzięki literaturze fantastycznej. Janusz A. Zajdel wydał ją po raz pierwszy w roku 1984, niemniej powieść nie straciła swojej mocy oddziaływania z upływem czasu w najmniejszym stopniu. Dlatego stanowi żelazną propozycję na doskonały prezent dla faceta z TaniaKsiazka (chociaż równie chętnie sięgają po nią miłośniczki gatunku fantastyki socjologiczno-politycznej).

Kto przeczyta tę książkę z zapartym tchem?

Czytelnicy dopiero odkrywający współczesną światową fantastykę, z radością przekonają się, iż poza nieśmiertelnym królem Lemem mieliśmy i nadal mamy w polskiej literaturze gigantów tworzących w ramach gatunku. O książkach Zajdla ponownie jest głośno, na fali zainteresowania twórczością tego wybitnego autora, fizyka, wizjonera, wiernego fana SF, poruszającego tematy manipulacji informacją, kontrolowania społeczeństw, dystopii, utrzymywania ludzi w poczuciu zagrożenia, “jedynie słusznych” systemów politycznych, nacisków i zakazów, inwigilacji, totalitaryzmu oraz celowego wykorzystywania całych narodów do pracy na rzecz drobnej garstki władców. Warto ponadto przypomnieć, że to właśnie imieniem autora “Paradyzji” nazwano najważniejszą nagrodę literacką w polskiej fantastyce.

Jakie refleksje prowokuje lektura książki Janusza A. Zajdla?

  • książka jest zaskakująco aktualna, podstawowe lęki ludzkości, które mogłaby wyzwolić ponura przyszłość, pozostały te same, co dawniej,
  • jak okazuje się, teorie spiskowe były, są i prawdopodobnie nadal będą skutkiem ubocznym dociekań związanych ze światem polityki i ładu społecznego, a demaskatorska powieść zachęca do rozmyślań, w jakim stopniu również w naszych czasach możemy ewentualnie żyć w świecie iluzji,
  • nadal otwarte pozostaje pytanie o faktyczną siłę oddziaływania mediów,
  • podobnie jak nierozwiązana jest kwestia, czy powszechny monitoring i lista zabronionych rzeczy współcześnie rozumiane byłyby jako środek przymusu czy dobrowolne dostosowanie się do rozwiązań społecznie niezbędnych, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem władzy,
  • zastanawia nawet sposób wysławiania się mieszkańców, budzący zrozumiałe skojarzenia z aktualnie rozwijającą się na świecie ostrożną i bardziej opisową niż bezpośrednią mową tolerancji i politycznej poprawności,
  • niektóre rozwiązania techniczne opisane przez autora wydają się żywcem wyjęte z czasów nam współczesnych, co budzi słuszne zdumienie, wziąwszy pod uwagę, iż autor przygotowywał powieść niemal 40 lat temu.
Boże Narodzenie zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com

Prezent dla faceta – skaż go na siłę i kaloryfer na brzuchu

Tak trudno kupić prezent facetowi… Standardowe kosmetyki lub bielizna? Nuda. Gadżety? Ma wszystko, czego potrzebuje – sam sobie kupuje. A co powiesz na książkę? Ale nie taką, która tygodniami będzie czekała na przeczytanie jednej strony. Kup mu książkę praktyczną, która nauczy go, jak dbać o siłę i sylwetkę. I to w domowych warunkach. “Skazany na trening” to prezent dla faceta (https://www.taniaksiazka.pl/prezenty/oryginalne-prezenty-na-swieta-dla-niego), który nie boi się ćwiczeń fizycznych, ale nie po drodze mu na siłownię. Również dla takiego, który chciałby, ale nie może zacząć. Ten poradnik to zestaw ćwiczeń, które można wykonać bez sprzętu. Ba! Można je wykonać nawet w celi więziennej – bo właśnie tam ma swój początek.

Trening w celi

Ten pikantny szczególik dodaje lekturze atrakcyjności. Może to właśnie on sprawia, że książka jest tak chętnie kupowana. Paul Wade, autor “Skazanego na trening”, wiele lat spędził w więzieniu. Pobyt w takich warunkach nauczył go, że nie warto być słabszym od innym. Aby przestać być celem dla współwięźniów, zaczął trenować z tym, co miał. Przede wszystkim – z własnym ciałem. Wykonywanie ćwiczeń kalistenicznych – bo tak się nazywają – podpowiedział mu kolega z celi. Pompki, przysiady i podciąganie zmieniły ciało Paula na znacznie silniejsze i rozbudowane. Z biegiem czasu zaczął opracowywać coraz skuteczniejszy plan treningowy, używając jedynie własnego ciała oraz paru dostępnych akcesoriów – ławki, krzesła, piłki.

W ten prosty sposób zaopatrzył się w zasoby do obrony i przestał być szczupłym celem więziennych goryli. Po zakończeniu odsiadki napisał poczytny poradnik, który udowadnia, że klub fitness nie jest niezbędny do budowania masy mięśniowej i siły.

Teoria + praktyka

“Skazany na trening” to nie tylko ćwiczenia. Jeśli Twój facet lubi wiedzieć, jak i dlaczego coś działa – będzie zachwycony. Paul Wade obala mity związane z “przekrętem fitnessowym” i objaśnia kilka powodów, dla których trening z masą własnego ciała jest taki skuteczny. Zamieszcza również wskazówki, w jaki sposób samodzielnie pokierować treningiem, aby był efektywny i bezpieczny. Proponowane ćwiczenia są opisane w jasny i zrozumiały sposób.

Korzyści dla niego i dla Ciebie

Wybierając “Skazanego na trening” jako prezent dla faceta, w pakiecie dostajesz:

  • ciekawą historię potwierdzającą działanie niepopularnego dziś treningu domowego,
  • zestaw prostych ćwiczeń, które każdy może wykonać w pokoju lub piwnicy,
  • duże szanse, że w ciągu kilku miesięcy Twój facet stanie się silny jak nigdy dotąd,
  • kontrargument przeciwko wymówkom, że siłownia jest zamknięta, za droga albo za daleko,
  • prawdziwie męski prezent, który sama również możesz przetestować.
Boże Narodzenie freepik - pl.freepik.com

Ciekawe prezenty

Prezent dla faceta na urodziny, na imieniny, na święta. No i nie można zapomnieć jeszcze o Dniu Chłopaka. Jest parę okazji w roku, kiedy to trzeba swojemu mężczyźnie kupić coś wyjątkowego, dzięki czemu kobieta będzie mogła pokazać mu swoją miłość. Aczkolwiek nie można zapomnieć o tym, że faceci to również bracia, synowi, dlatego problem z kupnem prezentu mogą również mieć siostry, matki, jak również córki.

“Ślepnąc od świateł”

Jakub Żulczyk po raz kolejny zaprasza do tego, aby poznać niezwykłą książkę, która ukazuje pogoń za nałogiem. Głównym bohaterem książki jest dealer, który każdego wieczoru i nocy przemierza warszawskie ulice po to, aby dostarczyć ludziom towar na czas. On już wie, którą stroną powinien podążyć, aby nikt go nie złapał, a klienci wiedzieli, gdzie zawsze można go zastać. Jeżeli ktoś powie, że na pewno interes mu nie idzie, to jest w wielkim błędzie. Chyba może nawet przyznać, że cieszy się dużą popularnością, ponieważ nigdy nie narzeka na brak klientów. Sam z kolei jest wolny od narkotyków. Nigdy nic nie brał. Czy to oznacza, że jest wolny od nałogów? A może jego nałogiem jest coś innego? Pieniądze? Tak, tego chce nasz dealer, który nie chce zrezygnować z tego zajęcia, bowiem wie, że dzięki temu zawsze może liczyć na spory zastrzyk gotówki. Dlaczego tak jest? Dlaczego dealer tak się zachowuje? Wyjaśnienia szuka Żulczyk, który znany jest ze swojej niepokorności. Jeżeli ktoś już coś ma napisać kontrowersyjnego, to na pewno będzie to właśnie on.

“Wodecki. Tak mi wyszło”

Wacław Krupiński i Kamil Bałuk w swojej książce przypominają najbardziej genialną postać ostatnich czasów, jeżeli chodzi o muzykę. Śmierć Zbigniewa Wodeckiego w 2017 roku była dla wszystkich ogromnym szokiem. Przecież tyle jeszcze było przed nim. Takie projektu muzyczne, które przez to nie zostały zrealizowane. Po jego śmierci pozostała pustka oraz wiele wspomnień, które zostały zebrane właśnie w tej książce. Kim był Zbigniew Wodecki? Z czego był tak naprawdę znany? Tego można dowiedzieć się właśnie dzięki tej książce, która jest naprawdę wspaniałym arcydziełem. Wokalista, skrzypek, trębacz, kompozytor, juror jednego z najbardziej popularnych show – można o nim wiele powiedzieć. Autorzy tej książki pokazują tego człowieka takim, jakim był naprawdę. To nie tylko twórca hitu “Pszczółka Maja”, który nucony jest przez kolejne pokolenia. To człowiek, który na koncie ma wiele wspaniałych utworów, które przez wiele lat tworzone były z innymi artystami.

Boże Narodzenie zdjęcie autorstwa Racool_studio - pl.freepik.com